Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.
Źródło: Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
A teraz na poważnie.
Dlaczego Korwinowi i jego KNP w wyborach do Parlamentu Europejskiego wzrosło poparcie polityczne?
Przede wszystkim powodem zaistniałej sytuacji była najniższa frekwencja w historii polskich wyborów, na te wybory poszedł tylko twardy elektorat, zwolennicy, sympatycy, ludzie powiązani interesami z danymi partiami oraz ludzie należący do danych partii, polskie masy wyborcze tym razem wybrały grilla i wycieczki rowerowe, oraz tym samym pogodziły się z tym, co obecnie mamy w Polsce.
Po drugie, 20% głosów oddanych w tych wyborach na KNP i Korwina to ludzie, którzy w poprzednich wyborach głosowali na palikociarnię i dewiantów seksualnych oraz na PO, którzy na "polityce" tych dwóch partii, jakoby zawiedli się, to może się okazać nawet 30% poparciem.
Niezły elektorat wyborczy, byli zwolennicy PO i palikociarni, którzy na ich polityce zawiedli się, tak jakby od początku nie było o tym wiadomo, że cała PO to przekręt na przekręcie i zgraja darmozjadów oraz karierowiczów. Natomiast, palikociarnia to zajadli antyklerykałowie, dewianci seksualni, zboczeńcy, "przypalacze", narkomani i wywrotowcy z Antify...
1/3 wyborców Korwina W TYCH WYBORACH, TO byli ZWOLENNICY PALIKOTA I PLATFORMY OBYWATELSKIEJ...
Korwinowska praca u podstaw w najbardziej lewackiej stacji telewizyjnej w Polsce "Super Stacji" oraz spotkania przedwyborcze z Palikotem i jego palikociarnią przyniosły widoczne dobre efekty wyborcze...
I jeszcze jedno, bo bym zapomniał, KNP podszywało się na przeróżnych portalach pod polskich nacjonalistów i Ruch Narodowy, wprowadzając tym wielu młodych Polaków w błąd... Znamienne również było to, że niektóre blogi na Facebooku zdominowane przez KNP i zwolenników Korwina przyjęły nazwę Wielkiej Polski i zaczęły posługiwać się retoryką polskich nacjonalistów...
Zaskoczyła mnie również zmiana poglądów niektórych środowisk politycznych, które jakoby roszczą sobie prawo do tego, że to one są tylko narodowe i propolskie, a przede wszystkim realistyczne w swoich poglądach politycznych, które na co dzień reprezentują. A dokładnie to, że Korwin dostał poparcie w środowiskach najprawdziwszych z prawdziwych Polaków, a jeszcze dokładniej, że to popracie Korwin dostał od pana profesora Wielomskiego, Engelgarda oraz od pana Sendeckiego, którzy do tej pory wypowiadali się o liberałach, w tym o panu Korwinie w sposób delikatnie pisząc niezbyt pochlebny.
Widocznie to był dobry czas do tego, aby na pokładzie wyborczym Polska musiały wykazać się wszystkie dłonie?
Być może dobrze że w brukselce pojawilo sie mieszadło, bo zgniłe jajo to byłby może zbyt mocne porównanie. Ale tylko byc może, bo nie wiadomo, jak się potoczą losy EU.
Nam pozostaje rola widzów, bo nawet na komentarze żal klawiatury, skoro nas i tak świat poważnie nie traktuje.